Obserwatorzy

poniedziałek, 1 września 2014

159. Sodnie ze spodni

Szymek poszedł do szkoły, mogę wrócić do standardowego harmonogramu pracy :)
Przez wakacje nabyłam trochę lenia we wszystkim... Oczywiście coś tam się działo... głównie na FB, bo blog zarósł pajęczynami :P

Tego lata jednorazowo najwięcej zrobiłam, kiedy mężu miał urlop. Częściej reagował na ciągłe wołania Szymka z dworu. Wiecie jak to jest, kiedy dziecko idzie się pobawić poza dom i co 5 min. woła przez okno, bo coś mu się przypomni... Tak wyglądało mniej więcej to lato :P

No, ale przejdźmy do rzeczy. W międzyczasie odkurzyłam maszynę i paląc po drodze dwie żarówki uszyłam kilka par spodni dla Młodego. Chyba nie wspomniałam o tym, że w te wakacje podskoczył wzrostem... Poza tym stare spodnie przeszły już swoje i nie wyglądały wizytowo.

Jak sam tytuł mówi, są to spodnie ze spodni wynalezionych w SH. Dotychczasowy szablon zmienił się nieznacznie, bo oprócz przedłużenia i minimalnego poszerzenia, postanowiłam zrobić inne kieszenie. Dotychczas naszywałam kieszonki, te są odszyte.
A oto zdjęcia. Z góry przepraszam za ich jakość. Robione w trzy różne dni, bo moje dziecię jakoś nie ma zacięcia na zostanie modelem ;-)





Tu było za mało tkaniny na wewnętrzne kieszenie, więc powstała jedna naszyta.

Dziękuję za pamięć i odwiedziny :* Wracam do Was lada dzień z nowym wzorem nad którym pracowałam ostatnie tygodnie. Kto chce być na bieżąco zapraszam na Fb :)

6 komentarzy:

  1. Brawo za wykorzystanie "starych" tkanin, po co maja się marnować! A synek przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym tak umieć szyć jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyprawka na cały tydzień ;-) Fajnie spodnie się prezentują i jak widać synuś zadowolony :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.