Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bratek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bratek. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lipca 2016

314. Kartki z bratkami + kurs

Post ten powstał głównie z myślą o osobach początkujących, które często pytają mnie jak zrobić kartkę okolicznościową. Nie ma w tym temacie świętej reguły i jestem zdania, że każdy powinien robić jak mu serce dyktuje. Postanowiłam jednak podzielić się swoim -aktualnie stosowanym - sposobem na kartki.
Mam nadzieję, że moje jeszcze skromne doświadczenie w tym temacie przyda się innym.

A więc zaczynajmy...


Na początek przydadzą się bazy do kartek. Do tego projektu wybrałam dwuskrzydłowe białe bazy o wymiarach 10,5x15cm (po złożeniu)

Hafty wyszyte... pozostało wybrać ramkę, która będzie stanowiła okienko dla haftu. Dotychczas robiłam to nożem do tapet, co dawało często nieciekawy efekt... Z wykrojnikami i maszynką jest łatwiej.

Trzy nieodzowne narzędzia podczas wielu moich prac z papierem. Plastikowa tacka - kupiona w Netto (chyba za 5zł), nóż do tapet i metalowa linijka (kupiona w Brico). Lubię ją za to, że nie ma tu szansy na odcięcie kawałka podczas pracy.

Kolejny etap. Wybór papieru i docięcie go na odpowiednie wymiary. Ponieważ chciałam zrobić komplet, szukałam papieru pasującego do wszystkich bratków, wybrałam żółto-pomarańczową kratkę z papierów, które kupiłam kiedyś w Lidlu. Kolorowy papier docięłam na wymiar nieco mniejszy niż baza. 

Czas wyciąć okienka...

Wstępna przymiarka. Wycięte owale zostaną. Mogą się przydać do innego projektu.

Z pomocą dziurkacza (z Biedronki) ozdobiłam narożniki.
Kiedy przekonałam się jak fajnie wyglądają kartki z wyciętymi rogami, często to stosuję :)

Czas zmontować kartki. 

Zawsze staram się aby zachować odpowiednią nadwyżkę kanwy. Lepiej odciąć kawałek, niż miałoby zabraknąć... 


Mocowanie haftu - metoda pierwsza
Aby zamocować haft okleiłam okienko w około taśmą dwustronną. Dostępna w każdym papierniczym za ok.5-6 zł

Ponieważ odklejanie taśmy to mało fajna zabawa, a robienie tego paznokciami czasem kończy się bólem... z pomocą przychodzi nożyk.

Po usunięci naklejek wystarczy nakierować okienko na haft i przykleić. 

Potem to samo z kolorową częścią kartki, czyli przodem.

I kartka gotowa! 

Przy tej metodzie jest trochę więcej zabawy, ale od pewnego czasu stosuję tylko ten sposób.

Po docięciu kanwy, brzeg okienka smaruję klejem Magic (do nabycia w każdym papierniczym za 3-4zł tubka). Najwygodniej rozprowadza się go pędzelkiem. Łatwiej kontrolować ilość kleju, co przy tubce jest trudne.

Następnie doklejenie do haftu.

Tył kolorowego papieru również smaruję klejem, a następnie naklejam na bazę.

Ponieważ klej zawiera wodę, często wybrzusza papier. Nie wygląda to za pięknie. Najprostszą metodą na to jest "prasowanie". Nie, nie żelazkiem ;-) Wystarczy włożyć kartkę pomiędzy papier śniadaniowy i docisnąć ciężką książką. 5 min. i mamy piękną kartkę.

I cała trójca razem

I każda osobno



Podsumowanie
Zaprezentowałam tu dwie metody mocowania haftu do papieru: na taśmę dwustronną i klej.
Osobiście stosuję tę z klejem. Dlaczego?
Hafty przyklejone klejem się nie odklejały. Nie było obawy, że ktoś dostanie kartkę, która się zaraz rozpadnie. Co niestety miało miejsce (kilka razy) z taśmą dwustronną. Taśma przestała trzymać papier ukazując przestrzeń pomiędzy papierem, a haftem. Niby nic, ale w oczy kłuje...
Poza tym taśma dwustronna niszczy nożyczki. Niestety podczas cięcia część kleju z taśmy zostaje na nich.
Klej jest za to mało estetyczny, choć łatwiej nad nim zapanować malując szerokim pędzelkiem i mając w pogotowiu mokre chusteczki.

A jaką metodę Wy stosujecie podczas pracy z kartkami?

Dane techniczne:
Hafty z wzoru nr. 2008. - 3 bratki
Mulina: Ariadna
Wymiary kartek: 10,5 x 15cm
Kanwa pod haft: Aida 18ct (firmy Tajlur)


środa, 16 marca 2016

291. Projekt - Bratek

Na początku był pomysł... Zawsze od jakiegoś trzeba zacząć ;) Tu zaczęło się od myślenia nad nowym wzorem... w jakim kierunku iść? W moim mniemaniu haft nie musi być tylko za szybką... w ramce... i na ścianie. Lubię widzieć go w codziennym użyciu :)
Podkładka pod kubek. Od taki prosty pomysł i już wiele razy pokazywany. Ba nawet można kupić specjalne plastikowe podkładki z miejscem na haft. Czas więc abym i ja coś w tym temacie zaproponowała. Kwiaty... kwiaty, to wdzięczny temat, zawsze i wszędzie się wpasuje, a że ostatnio pracowałam nad bratkami, to wybór wzoru był oczywisty.


Po opracowaniu wzoru, dobraniu kolorów - co przy czerwieniach przyprawiało mnie o rumieńce - przyszła pora na haft. Wyszywało się szybko i przyjemnie, dobór kolorów - choć początkowo budził moje obawy - okazał się trafny.

Pierwszy bratek zgodnie z planem powędrował do podkładki, ale... w czeluściach mojego umysłu zrodziło się kilka innych - dotychczas nie praktykowanych - pomysłów...



Szybciutko powstały kolejne cztery hafciki. Dwa na Aidzie 14ct i dwa na 16ct. Od tak, z ciekawości jak haft będzie wyglądał na innych gęstościach Aidy.


Jeden z bratków (wykonany na 16ct) powędrował na kartkę okolicznościową


Drugi (14ct) wykorzystałam do zrobienia dekoracji na firankę, z której jestem bardzo dumna! Wyszła lepiej niż zakładałam.

Kolejny bratek (16ct) stał się magnesem na lodówkę. Do tego pomysłu zainspirowała mnie Ula i jej magnesy ze zwierzakami.

Czwarty i ostatni bratek stał się dekoracją doniczki, choć na zdjęciu w doniczce, to nie bratek, a cytryna rośnie ;-)
Do tego pomysłu zainspirowała mnie Asia z którą współtworzę pewien projekt.

Czerwony już jest, czas na inne kolory, a może i inne kwiaty? Jakie kwiaty widzicie w swoich domach w formie takich dekoracji?