Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

niedziela, 29 marca 2015

224. Kwiaty jednej godziny [13]

Witajcie drogie czytelniczki :)

Ciesze się, że podobało się wam uprzednio pokazywane biscornu. Dziękuję również za ciekawe spostrzeżenia z waszej strony. Jaglana zasugerowała, by spokojniej przeciągać nitkę. Trafiła tym w sedno. Często człowiek nie zwraca na coś uwagi, póki ktoś inny nie zauważy ;-)
Niemniej temat pozostaje otwarty, a ja będę szukać dalej odpowiedzi.

* * *
Dziś z racji niedzieli kolejna odsłona kwiatowego zegara. Do końca pozostało już tylko kilka kolorów :)



9 komentarzy:

  1. Już nie mogę się doczekać finału. Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały pomysł z kwiatowym zegarem, podglądam i czekam finału. Też mam trochę doświadczenia w farbowaniu muliny i wg mnie ładniej wyglądają jak jest więcej jasnych kolorów, ale Twoja bardzo mnie podoba się i igielnik wyszedł bardzo ładny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czekam na finał, a konkretnie na powieszony zegar na ścianie. :) Śliczny jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już, już prawie... :)
    mpgoga.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja bym już chciała widzieć efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.