Padam na pyszczek... Szymek złapał przeziębienie, co zaowocowało kilkoma nieprzespanymi nocami. Właściwie noce umknęły na czuwaniu i myśleniu jak pozbyć się duszącego kaszlu...
Udało się! Koniec z tym bakcylem! Poszło sobie ;p
Życie wraca do normy...
W trakcie tych trudnych dni i nocy, zakiełkował pomysł by jakoś uprzyjemnić dziecku czas.
Musujące kule!
Całkiem fajna sprawa :) Jeśli jeszcze nie znasz Polecam.
Składniki dostępne w każdym domu: soda, kwasek cytrynowy, mąka ziemniaczana itp.
Moje jak widać kul nie przypominają. Zrobione w foremkach do mufinek. Kolor uzyskany po dodaniu barwnika spożywczego. Zapachu niestety nie dało się załączyć, a szkoda... bo pachną malinami... Mniam!
Szymek ucieszył się niezmiernie, a z nim i ja. Zastrzeżenie miał jedynie co do koloru stwierdzając, że to kolor 'książniczkowy' [czyt. księżniczkowy]. Ciekawe skąd mu taka nawa przyszła do głowy?
Dla chętnych wrzucam przepis (zaczerpnięty ze strony www.wizaz.pl )
PRZEPIS 1*
100g sody oszyczczonej
50g kwasku cytrynowego
25g skrobii ziemniaczanej
25g mleka w proszku
25-30g masła kakaowego (do kupienia w aptece)
25 kropli olejku eterycznego
kilka kropli barwnika spożywczego
Wykonanie:
Wszystkie suche składniki wymieszać razem. Tłuszcz rozpuścić w kąpieli wodnej i dodać go do suchych składników razem z olejkiem eterycznym. Całość wymieszać do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Jeśli mieszanina będzie zbyt sucha można dodać odrobinę oleju z pestek winogron/oliwy z oliwek. Teraz należy dodać barwnik- jeśli zacznie się pienić, należy "ugasić" go, przyciskając łyżką.
Gotową mieszaninę można wkładać do pojemników na lód lub innych foremek i na kilka godzin (a najlepiej na całą dobę) wstawić do lodówki.
*z tego przepisu korzystałam

Na dziś tyle :) Ciesze się, że bobinki się spodobały. Przyjemnością dla mnie było podzielić się pomysłem.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Witam również nowe obserwatorki :))
to już wiem co siostrom sprawować na gwiazdkę, lubię takie ręcznie robione rzeczy..... napewno z przepisu skorzystam :D
OdpowiedzUsuń