Translate

piątek, 19 kwietnia 2013

71. Takie tam...


Dziś miała być kolejna odsłona Lasku... ale nie będzie. Za brak postępów po części odpowiada pogoda, która jak same widzicie bardziej zachęca do spacerów niż siedzenia w domu. Po części natomiast winne są wynik badań, za sprawą których czeka mnie wizyta w szpitalu. I to nie w roli odwiedzającego...

"Ach"... jak to czasem wzdychała moja babcia, po czym szła dalej. Powiedzmy, że przyjęłam do wiadomości co ma być i czekam. Odzyskawszy spokój ducha wracam do porzuconych robótek no i waszych blogów, które niezaprzeczalnie pokrzepiają ducha.

Buźka :*

5 komentarzy:

  1. Wreszcie przyszła wiosna więc czas korzystać z pięknej pogody a do robótek wrócisz jak nacieszysz się słońcem, trzymaj się cieplutko i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I do szpitala czasem musimy iść - cóż samo życie :) Trzymam kciuki za zdrówko. Naprawią Cię i będzie OK :) Pozdrawiam i życzę optymizmu ,ponoć ulecza wszystko a najbardziej duszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też w taka pogodę nie mogłam usiedzieć w domu i szyć,więc doskonale Cię rozumie :)
    Życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak piękna pogoda nie sprzyja robótkom :)))) Dużo zdrówka Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam i zycze zdrowka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.