Translate

poniedziałek, 2 lutego 2015

200. Serwetka [3]

W miniony piątek skończyłam pierwszy narożnik w serwetce. Wyglądało to tak...



Sobota gdzieś uciekła, a Niedziela była wyłącznie dla "Kwiatów jednej godziny", więc tak przedstawia się serwetka na dzień dzisiejszy...


Na początku wyliczyłam sobie, że powinnam ją wyszyć w ok. 60 godzin. Heh... myślałam, to za dużo. Zmieniłam zdanie, kiedy okazało się, że pierwszy narożnik zajął mi blisko 30 godzin.

Ps. Przypominam ofertę współpracy opisaną TU.


8 komentarzy:

  1. Piękna ta serweta... taka wiosenna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała, a co do czasu zawsze się człowiek przeliczy .........zapowiada się na cudo pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzór bardzo ładny. Często tak jest ,że mylimy się w ocenie czasowej. Ważne jednak ,żeby nie poddawać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna , delikatna serwetka !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.