Obserwatorzy

poniedziałek, 14 października 2019

544. Spodnie i czapka dla Szymka

Witajcie,
dziś nie będzie wzorów, a tym bardziej haftów. Dziś efekty spotkań z maszyną do szycia.
W ramach tych krótkich wykradzionych chwil postały spodnie dresowe oraz czapka dla mojego syna. Kiedy pierwszy raz uszyłam mu sama czapkę stwierdził, że tej sklepowej to już nie chce :)









Czapka prosta, bez udziwnień i nadmiaru dekoracji. Taki chłopak lubi. Z zewnątrz cienka niebieska dzianina od wewnątrz polar minky. Czapka w sam raz na jesienne dni. W zimowej wersji dodałabym ocieplinę. 



Spodnie proste, dresowe z kieszonkami po bokach. Właściwie to robione na próbę. Zapodziałam wcześniejszy szablon, a z drugiej strony młody tak szybko rośnie, że nie nadążam. Ponieważ tkaniny mam kilka metrów, a w planie kolejne spodnie dla rozróżnienia jako pasek i ściągacz w nogawkach dałam dzianinę w innym kolorze.
Zdjęć na Młodym nie oczekujcie. Ma etap awersji do pozowania i przekonanie by choć pokazał się w czapce było wyzwaniem.


19 komentarzy:

  1. Fajnie jest umieć szyć, ja niestety mam do tego dwie lewe ręce, więc tym bardziej podziwiam innych. Fajnie Moniu synka "ubrałaś", super sa te rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super Moniko , fajnie że młody chce chodzić w ubraniach uszytych przez mamę. Ale nie ma się co dziwić bo są bardzo fajne, gratuluje zdolności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam kiedyś nauczyć się szyć, tym bardziej podziwiam. Świetna czapka i spodnie i to i to bym nosiła i piszę poważnie. :) Bardzo fajnie syn wygląda w tej czapce, pasuje mu na całego i nie dziwię się, że sklepowej już nie chce. Pewnie poczułaś duże szczęście. Jakoś tak się uśmiecham. Pozdrawiam Was i posyłam duży uśmiech. :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieciaki to niestety bardzo szybko rosną, mój syn niedawno był jeszcze "kurduplem" a potem mrugłam i teraz jest prawie mojego wzrostu i musiałam mu wszystkie rzeczy wymienić;-)
    Bardzo fajne ciuszki:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Och,przypomniałaś mi jak szyłam swoim dziewczynkom ubranka:))urodziły się w latach 80 kiedy na półkach stał ocet,a ubranka były na dowód osobisty:))Szyłam sukienki z koszul męża,dresy z bluz,nawet kurtki nie mówiąc już o swetrach dzierganych czy czapkach:)))super że w czasie kiedy wszystko można kupić komuś jeszcze się chce uszyć dziecku coś fajnego od mamy:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. O,jak pięknie uszyłaś. Brawa zwłaszcza za spodnie!!! Synek to świetny model :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Maszyna do szycia Ci nie obca
    Czapka i spodnie pięknie uszyte i młody zadowolony a to najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekstra szyjesz! Dla mnie spodnie to wciąż trudna sprawa, ostatnie ktore uszyłam nie wyszły za ciekawie, Karol je nosi ale jak na nie patrzę to az wstyd !

    OdpowiedzUsuń
  9. Własnoręcznie uszyte rzeczy mają to 'coś 'i nie dziwię się, że młody nie chce gotowców.
    A Twoje uszytki są bardzo udane.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne rzeczy i cieszy, że dziecko zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no pięknie Ci wyszło, to spotkanie z maszyną. A syn przystojniak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna czapucha i spodnie, syn z pewnością bardzo zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szymek świetnie wygląda w tej czapce. A spodnie też super Ci wyszły. Brawo Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy arykuł. Pozdrawiam serdecznie autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajnie opisane. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny wpis. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat moje dzieciaki również bardzo chętnie noszą różnego rodzaju nakrycia głowy i chyba mają to po mnie. Ja za to chwalę sobie bardzo również kaszkiety https://wszafie.pl/blog/post/kaszkiet-czyli-stylowy-dodatek-do-stylizacji i nawet jak ostatnio widziałam to również mój mąż zaczyna się do nich przekonywać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.