Obserwatorzy

wtorek, 19 maja 2020

259. Róże na farbowanej kanwie

Witajcie :)

W czasie przeprowadzki sklepu, kiedy nie mogłam nic ruszyć w starym, a nowy był jeszcze w powijakach... pchnęło mnie do haftu. I tak jeden weekend był tylko dla haftu. Całe dwa dni siedziałam i wyszywałam przy okazji racząc się odcinkami "Lucyfera" na Netfliksie ;-)

Wybrałam te róże (wg 1058) ponieważ składają się z samych krzyżykowych konturów co wspaniale podkreśla cienie na farbowanej kanwie. Początkowo wyszywałam na zielonej kanwie, ale mimo oszczędzania nie wystarczyło na wszystkie.
Stąd dwie róże załapały się na dwa inne kawałki farbowanej kanwy. Szarej jeszcze zostało, więc pewnie załapią się na nią inne hafciki. Już myślę jakie, bo mam parcie na wymiecenie resztek kanw i mulin z domu.


Kartki oprawiłam prosto, bez napisów. Hafty nakleiłam na papier (brystol), a następnie inspirując się kartkami podpatrzonymi u Agnieszki Ryszko wycięłam hafty z pomocą wykrojników. Efekt bardzo fajny i pewnie częściej będę tak oprawiać kartki.










Dane techniczne:

Kartki z różami: wg 1058

Kanwa: ręcznie farbowana 18 ct (odcienie zielonego, czerwonego, szarego)

Mulina: bez numeracji

Baza do kartki: biała z przeszyciami 11 x 15 cm


* * *
Zarówno kanwa jak muliny były resztkowe. Kanwa z plamka nie mogła iść do sprzedaży, a mulina ze starych zapasów bez numeracji. wasze bystre oko zauważy różnicę w odcieniach muliny. Podobnie jak kanwa, skończyła się szybko ;-) 


* * *

Tradycyjnie też zapraszam do zapisania się na Newsletter sklepu. Za sprawą wspaniałej redaktorki teksty czyta się przyjemnie i szybko.

13 komentarzy:

  1. Pięknie wyszło! Świetnie wychodzą kanwy z wykrojnika :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne :) jak tak oglądam Twoje dzieła to się zastanawiam czy w przyszłym roku szkolnym nie zrobić dzieciakom takich zajęć raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Lucka, nie mogę się doczekać kolejnego sezonu... :D
    Polecam też na hbogo - Opowieść Podręcznej i Bilions. Na netflix haftuję właśnie do serialu "W garniturach".
    A kanwa świetnie wygląda, podobnie jak karteczki. Są takie akurat nie przedobrzone...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te wzorki róż, mam oczywiście i tez miałam pomysł na wykorzystanie resztek mulin i kanwy. Póki co czekają na lepsze czasy. Ja swoje hafty naklejam na termoprzylepną flizelinę i też wycinam wykrojnikami. Ale pomysł z bristolem też mi się podoba, muszę koniecznie spróbować.
    A kartkami jestem zachwycona, są cudne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne różyczki powstały, niesamowite, że takie cuda potrafią wykreować ludzkie ręce... Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te hafty.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :) Resztki wykorzystane, a kanwa z wykrojnika wygląda stylowo :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne różyczki! świetny pomysł z kanwą z wykrojnika :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Monis :)) Piekne krzyzyki stawiasz ,ale i widzialam ,ze rowniez szyjesz :)) Ja do krzyzykow nie jestem stworzona ,ale za to Uwielbiam je Podziwiac :))
    Sprawilas mi mila niespodzianke odwiedzajac mnie ,bedzie i mi Milo zagladac do Ciebie teraz jak wrocilam ,staram sie ogarnac bloga mojego :)) Pozdrawiam Cie Cieplutko i do spisania Monis :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez to przycięcie kanwy ,kartki są bardzo eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł z tą kanwą. Różyczki jak i całe kartki bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przesliczne różane hafty i niepowtarzalne karteczki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.