Obserwatorzy

piątek, 7 lutego 2014

125. Zakładki z transferem

Witajcie kochani:)
Na wstępie pragnę bardzo podziękować za rady i miłe słowa pod adresem pudełka. To prawda, że na pierwszy ogień wzięłam trudną tkaninę. To cała ja! Lubię sobie utrudniać życie :)
Doceniam wasze rady, bo wiem, że czasem jak ktoś spojrzy z boku, to zobaczy i dużo więcej i w innym świetle.

* * *
Na razie zostawiłam pudełka i staram się skończyć szafkę na mulinę, którą robię od kilku tygodni. Brzmi tajemniczo? Może dlatego, że na blogu jeszcze o tym nie pisałam. O wszelkich próbach i pomysłach możecie się wcześniej dowiedzieć z FB. Zapraszam jak ktoś ma ochotę.

* * *
Dziś będzie o transferach. Kilka dni wcześniej pokazywałam pierwsze kroki w tym kierunku, czyli ściereczki. Przyznam, że bardzo spodobała mi się ta technika. Jest prosta w wykonaniu, a efekty można zobaczyć już po kilku minutach. Stąd pomysł na zakładki do książek :)

Wykonane są właśnie techniką transferu na tkaninę, a prezentują się tak. Na razie zrobiłam jeden wzór na kilku różnych tkaninach o różnych kolorach. Ciekawiło mnie jaki będzie efekt. A oto on.



Nieskromnie powiem, iż szalenie mi się podobają. I już myślę o zrobieniu kolejnych w innych kolorach :)

Dane techniczne:
Wymiary: 6 x 21 (+4) cm
Motyw: wykonany techniką transferowania na tkaninę
Zakładka posiada motyw z jednej strony.
Tkanina po obu stronach taka sama.
Rodzaje tkaniny (od lewej): fioletowe płótno w białe kropki, tkanina lniana, zielone płótno w białe kropki

Poniżej prezentuję kilka wzorów, gdyby ktoś chciał, mogę wykonać taką zakładkę.





Dziś rano coś mnie podkusiło i zachciało mi się usunąć G+. W rezultacie nieźle namieszałam. Podpis w komentarzach na blogach odsyłał gdzieś do pustej strony. Nie wiem po co mi to było!
W rezultacie podkuliłam ogon i włączyłam to z powrotem. "Masz ci babo placek" Następnym razem nim coś włączę grubo nad tym pomyślę i poczytam.

Witam również nowe czytelniczki. Rozgośćcie się :)
Kasia Krzyżyk, Chenia

20 komentarzy:

  1. Ale śliczne! Strasznie kobiece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Moniko też kiedyś sobie namieszałam z g* i tyle wyszło że musiałam wszystko naprawiać ale widzę ze ty tak jak ja eksperymenty
    zakłdki bardzo mi się podobają dziękuję ci wówczas gdy ściereczki prezentowałaś za podpowiedź czym robisz ale jak poszłam do apteki i się dowiedziałam ile taki olejek kosztuje to wyszłam z kwitkiem bo wiesz ja bym sobie takie duże transfery zrobiła więc kochana zaś mam pytanie ile sztuk buteleczek zużyłaś na te podkładki bo może ja przesadzam a widzę że są bardzo wyraźnie zrobione buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, przyznam szczerze, że chyba przerzucę się na rozpuszczalnik, bo jak sama się przekonałaś koszt olejku jest nie mały. Na te 3 zakładki zużyłam prawie pół buteleczki. Olejek moim zdaniem się nie opłaca.
      Jeśli planujesz duże transfery, to faktycznie mniejszym kosztem będzie rozpuszczalnik.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Bardzo piękne zakładki, transfer wyszedł Ci wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  4. superowe transwerowe zakładeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo stylowe zakładki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudeńka :) Chyba w każdym kolorze będą tak samo pikne :D

    mpgoga.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne :) Piekne kolorki tkanin ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakładki śliczności , pomysł miałaś super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  9. Monika sliczne te zakladki! Odkad widzialam te twoje sciereczki to mnie nurtowala ta metoda i teraz to juz wogole mam ochote sprobowac ;-). Kolorki cudne i czekam na kolejne pomysly ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. W zyciu bym nie powiedziała że to transfer. Jest taki wyraźny. Jak namalowany. Pięknie Ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie ci ten transfer wychodzi! Na wszystkich trzech materiałach wzór wyszedł pięknie. Nie umiałabym wybrać jednej (no, chyba że byłaby czerwona...):) Ja się zastanowię nad zakładką, tylko na razie nie umiem wybrać wzoru... Wszystkie piękne...:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny transfer, śliczne zakładki , eleganckie wykonanie! Pozdrawiam mile!

    OdpowiedzUsuń
  13. z g+ bez wprowadzania zmian mozesz usunac do 30 dni od założenia:) potem niestety, trzeba w ustawieniach tylko pozmieniać i wszystko będzie ok. Poczytaj na ten temat:
    https://support.google.com/accounts/answer/32046 oraz
    http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,90139,11404583,Usuwanie_konta_z_serwisu_Google_.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.