Ostatnie tygodnie mijały jak szalone. Głównie z powodu pracy i to nie nad wzorami. Te chwilowo ustąpiły miejsca szyciu. Szyłam m.in. organizery. Udało się też uszyć kilka próbnych bluzek dla Szymka i o tym będzie dzisiejszy post.
Ostatnio częściej szyje na zlecenia. Postanowiłam w związku z tym powrócić do szycia odzieży. Na razie dla Szymka. Nigdy nie uczyłam się modelowania i jeszcze nie wiem jak to poprawnie zrobić. Dlatego eksperymenty na małej formie są jak najbardziej.
Dzisiejsze bluzki powstały na podstawie innej bluzki Szymka, którą poprułam, zrobiłam szablon. Moje dziecię jest szczupłe i wysokie, co nastręcza pewną trudność w znalezieniu mu odpowiedniej odzieży, ale od czego ma mamę z maszyną do szycia ;-)
Bluzki w zasadzie są recyklingowe. Zanim kupiłam porządną tkaninę w SH kupiłam kilka przydużych bluzek do pocięcia i prób.
Strasznie nie podobają mi się te wielkie wycięcia pod szyją. Po kilku założeniach Szymkowe bluzki wyglądają jakby zakładał je przez nogi. W swoim szablonie zrobiłam ciut mniejsze dzięki czemu lepiej układają się pod szyją.
Niebieska bluzka była pierwotnie bardzo długą sukienką, więc nie obawiałam się, że braknie materiału.
Choć zbliża się wiosna, to jest ona jednak chłodna. Na próbę powstała taka prosta polarowa bluzka.
* * *
Z tego uszytku jestem całkiem zadowolona, więc powstaną na pewno kolejne. Szczególnie, że dojechały zamówione przeze mnie tkaniny.
Kupowałam przez FB na grupie DzianeDzianiny.pl - Outlet ( dzianiny, tkaniny, dodatki )
W porównaniu ze sklepem, ceny tam są przystępniejsze, a przy większej ilości nawet bardzo.
W porównaniu ze sklepem, ceny tam są przystępniejsze, a przy większej ilości nawet bardzo.