Obserwatorzy

czwartek, 17 stycznia 2013

47. Szczęścia trochę ci dam

Dziś wzorek dla wszystkich chętnych :)  "Koniczynka i podkowa"

Wymiary: ok 50x50 krz.
6 kolorów (paleta muliny Ariadna)




"Szczęścia pragnie cały świat, każdy, kogo znam, lecz dać sobie szczęścia kwiat, nikt nie może sam". 
Lothar Zenetti

wtorek, 15 stycznia 2013

46. Św. Rodzina


Bałwanki przybywają powoli. W znaczącym stopniu zostały przebite przez multum rysunków, które ostatnimi czasy tłumnie oblegają moje miejsce pracy. Przeznaczeniem rysunków jest objawić się jako wzory. Taki jest plan! Nie chcę się za nadto o nich rozpisywać, wkrótce sami zobaczycie.
Dziś natomiast jako przerywnik wzór całkiem z innej beczki. Dawno nie było nic w tematyce religijnej, więc...


Wzór czarno-biało-szary. W zasadzie to czarno-szary na białej tkaninie. Mimo dużych gabarytów składa się zaledwie z 16,5 tys krzyżyków.


Wzór: 

Wydruk - 16,10 + przesyłka
PDF - 8,10





"Bóg jest obecny w każdym człowieku, który jest ci przychylny, dla którego jesteś wart trudu, który z tobą idzie i pozostaje, kiedy zapada wieczór." Bosmans Phil

piątek, 11 stycznia 2013

45. Marek S. Huberath "Miasta pod skałą"


Witam wieczorną porą.

Pragnę dziś podzielić się wrażeniami o książce, którą ostatnio przeczytałam.
Zaczęłam ją jakoś pod koniec Listopada zeszłego roku. Mimo, iż czytało się ją rozdziałami, to przeczytanie 798 stron wymagało nieco czasu. Zresztą, nie wiem jak wam, ale ja wprost kocham czytać w łóżku. Po całym dniu ciepła kołderka i książka, to balsam dla duszy :D
Tak, ale do rzeczy.


Główny bohater Humphrey Adams, historyk sztuki, jest człowiekiem którego można opisać jako twardo stąpającego po ziemi. Wszelkie wątpliwości stara się wyjaśnić logiką. Z całą pewnością nie jest marzycielem.
Jego przygoda zaczyna się, kiedy celowo oddala się od wycieczki po Watykanie i wiedziony ciekawością wchodzi do małego pomieszczenia, które okazuje się być częścią rozległego labiryntu. Zmysł badacza nakazuje mu zbadanie otoczenia, co też czyni. Labirynt przemierza wiedziony tajemniczym słowem 'Silverstre'. W swej podróży, która w odczuciu Adamsa zdaje się być snem, napotyka na swej drodze mówiące posągi. Posągi te ożywają, mówią do niego, bądź po prostu starają się go zabić.

Adamsowi udaje się pokonać labirynt i wychodzi do pierwszego z trzech światów. Pierwszy świat jest pełen absurdów i sprzeczności jak np. wykorzystywanie ludzkich kości jako rzeźb (niestety nie pamiętam dokładnej nazwy tego).
Dzięki swej inteligencji Adams odkrywa klucz i ucieka z tego świata.

Na tym zakończę opis, gdyż mogłabym jeszcze streścić niechybnie całą książkę :D


Oprócz niezwykłości owych światów z którymi styka się bohater godne podziwu są bardzo szczegółowe opisy. Momentami mogą nudzić, ale wystarczyło skupić nieco bardziej uwagę i miało się wrażenie, że stoi się tuż obok bohatera. Można by zobaczyć to, co on widzi, a może odczuć i jego myśli...
W samym bohaterze podziwiam jego determinację i umiejętność dostosowania się do aktualnej sytuacji. W swej drodze do zrozumienia pełnił różne życiowe role (jest np. niewolnikiem, dowódcą). Mimo tych skrajności jakiś doświadczał nie narzekał na zły los, a wręcz akceptował i starał się zrozumieć. Nadal zastanawiam się co pomogło mu uciec z tych dziwnych światów... inteligencja, wola przetrwaniania, a może przyjmowanie życia jakim jest i nie kwestionowanie go?

Muszę przyznać, iż Pan Huberath pisze w tak niezwykły i intrygujący sposób, że nie mogę się doczekać wizyty w naszej bibliotece. Może mają inne publikacje tego autora.





"Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni". Przysłowie chińskie



poniedziałek, 7 stycznia 2013

44. Kwiaty [wzór graficzny]

Witam serdecznie :)
Dziękuję za budujące słowa pod postem z Bałwanków. Krzyżyków systematycznie przybywa. Chcę je skończyć, gdyż już czeka kolejny pomysł :D

Dziś wzór kwiatowy, który doczekał się końca. Oto on! Jest jak dotąd największy spośród wykonanych. Wymiary 266x426 krzyżyków, ale ilościowo jest ich 38 295.
Wzór podzielony na fragmenty 60x80 kratek rozłożony na 30 kartek. Legenda dla 4 kolorów mulin.





Zaproponowałam ten wzór na lnie. Poniżej prezentacja kolorów muliny Ariadna na lnie.


Wzór: 

Wydruk - 33,10 + przesyłka
PDF - 16,60

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

sobota, 5 stycznia 2013

wtorek, 1 stycznia 2013

42. Wisienki i cebula ;-) [wzór graficzny]

Witam bardzo serdecznie w nowym w 2013 roku! To będzie dobry rok :D

Podobno jaki początek roku, taki cały rok... Zaczynam więc od tego co najbardziej lubię... wzorów.
Dziś dołączyły kolejne dwa do zapoczątkowanej w zeszłym roku kolekcji 'Warzywa i owoce'.

Cebulka ostatni swój wirtualny krzyżyk otrzymała wraz z wybiciem dwunastej ;-)



I jeszcze wisienki

Pozostały jeszcze 4 rysunki do przetworzenia, ale wychodzi na to iż uprzedzą je inne prace.
Zobaczymy...

A propos noworocznych postanowień... W tym roku moim jedynym jest zmiana MUSZĘ! na CHCĘ i MOGĘ!
Zeszłoroczne 'muszę' sprawiło jedynie mnóstwo zamieszania i brak efektów.


"Jeśli chce się być szczęśli­wym, nie wol­no gme­rać w pamięci"  Emil Cioran

Dziękuję że jesteście :*


poniedziałek, 31 grudnia 2012

czwartek, 20 grudnia 2012

39. Bałwanki


Kilkanaście dni temu rozpoczęłam pracę nad haftem ze wzoru
177. - Bałwanki - Snow-men 127x136 (29). Wydawało mi się, że coś pisałam, ale jednak nie...
Początek wyglądał tak:

Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda następująco:


Po 13 dniach postępy nie są oszałamiające. Godzina dziennie na haft, to jednak niewiele, ale do dalszej pracy motywuje mnie codzienne robienie fotek i publikowanie na profilu Igiełki.
Zapraszam: IGIEŁKA - MB

Do zobaczenia na waszych blogach. Ostatnio bywam tam częściej niż na własnym ;-)

niedziela, 16 grudnia 2012

38. Od haftu do obrazu, czyli jak przygotować haft do oprawy

Witajcie,
dziękuję za przemiłe słowa pod adresem notesu. Nie przypuszczałam, iż wyczyn popełniony 'na kolanie' spotka się z aprobatą ;-)

Czasem zaskakujecie mnie pytaniami w stylu: jak to się robi? Powiem prawdę... Nie wiem wszystkiego i cały czas się uczę. I nie żebym się żaliła! Dziękuję za te pytania, bo skłaniają mnie do szukania odpowiedzi nie tylko dla was, ale i dla siebie... bo w końcu człowiek całe życie się uczy :D

Pani Beata np. zapytała mnie o naciąganie kanwy przed oprawieniem.
Kiedyś oddawałam swoje prace do szklarza, który się tym zajmował. Od pewnego czasu robię to samodzielnie po swojemu.

Wracając do Pani Beaty... Nie chciałam pisać jej wypracowania, a więc zaczęłam szperać w Sieci jakiegoś gotowca.. filmiku, czy choćby instrukcji, bo co jeśli moje jest złe???
Umknęła godzina, za nią następna i nic :/
Na szczęście z pomocą przyszła Agnieszka z FB grupy HK podsuwając linka do bloga Penelopy.
Link z instrukcją pomknął do Pani Beaty :)

***

Tu mógłby być koniec pisania, ale głos w mojej głowie (brzmi co najmniej dziwnie ;p)

ale postanowiłam podzielić się z wami własnym sposobem. Choćby z tego względu, że różni się od sposobu Penelopy.

Uwaga! Po tym wstępie czeka was więcej... dużo zdjęć. Gotowi?! A więc zaczynamy ;-)


1. Zaczynamy od haftu. Ta róża była już oprawiona stąd pozaginane krawędzie.

2. Prasujemy na miękkim podłożu (ściereczka + ręcznik pod nią). Rozprasowana kanwa nie powinna 'falować', tzn. starać się zachować proste linie wątka (nitka pozioma) i osnowy (nitka pionowa).

3. Zdejmowanie miary z ramki. Jak widać na zdjęciu od tyłu pomiędzy krawędziami. Od zdjętego wymiaru należy odjąć 2-3 mm na długości i szerokości.

4. Usztywnienie dla kanwy. Dla małych i średnich obrazków używam brystolu. Dla dużych lepsza jest tektura modelarska o grubości ok 3mm.

5. Zaplecze obrazu czyli tył. Tu korzystam często z tektury modelarskiej, ale myślę, że z powodzeniem można zastosować i karton (będzie mniej warstw). 

6. Jest haft jest brystol działamy dalej.

7.  Zaprasowanie brzegów. Wycięty brystol układamy na kanwie i zaprasowujemy równo brzegi wzdłuż linii wątka i osnowy (na kanwie jest to bardzo widoczne) dopasowując do wielkości kartki.

8. Zaprasowane brzegi. Prawie koniec ;-)

9. Rogi kanwy składamy do środka i przyklejam taśmą malarską.

10. Przymierzanie do ramki :)

11. Kawałkami taśmy oklejamy kanwę wokół. Nie będzie falować, odginać się... przeszkadzać :)

12. Składanie. Hafcik + trzy tyły umieszczamy w ramce. U mnie wyszły akurat trzy tyły, ale przy użyciu kartonu mogłoby być tych warstw mniej.

13. Wykańczanie. Wobec braku papierowej taśmy tył został zabezpieczony taśmą malarską.

14. Gotowe! :D

Róża nie jest schowana pod szkłem. Wydaje mi się, że w kwestii brudzenia nie robi to zasadniczej różnicy. Całe naciąganie i oprawianie haftu obmyśliłam tak, by w razie potrzeby łatwo zdjąć i odświeżyć obraz.

Jak widzicie moja metoda różni się nieco do tej prezentowanej przez Penelopę, a jakie są wasze sposoby na oprawianie?

PS. Na koniec pozostawię was z innym ostatnio zadanym mi pytaniem. Jak wykonać ładny tył? (chodzi o zabezpieczanie nitek w hafcie). Postaram się zrobić wpis i na ten temat. W końcu jeśli nie pokażę jak ja to robię nie dowiem się czy jest dobrze czy źle ;D



"Nauczając, uczymy się." Seneka

środa, 12 grudnia 2012

37. Notes z wielorybem

Szybki pomysł... szybkie wykonanie ;-)

Pojawił się pomysł na stworzenie notesu/ szkicownika. Takiego co można, by schować do torebki i nie zajmie za wiele miejsca. I oto jest! Format A5, czyli taki zeszyt z przeznaczeniem na nagły atak weny poza domem ;-)







Wykonanie dość proste. Okładka, to tkanina (jakieś resztki sztruksu). Aby notes nie był za nudny otrzymał hafcik z wielorybem (zrobiony kiedyś tam).


Środek, to podziurkowane kartki do ksero przewiązane kolorową tasiemką, by w razie potrzeby łatwo zastąpić nowymi.




"Bez pracy nie ma pełni radości życia". Antoni Pawłowicz Czechow (1860-1904)

piątek, 7 grudnia 2012

36. Wesołe tosty


Ostatnio jakoś nie widać u mnie nowych wzorów. Można pomyśleć, że się wypaliłam. Hmm... przez chwilę tak właśnie myślałam, ale okazało się, iż wena zmieniła nieco kierunek. Wróciłam do rysowania po 'x' latach nie robienia tego... W sumie bardzo często korzystam z tego sposobu przenoszenia myśli na papier :)

No tak, wzory muszą mieć jakiś początek, często jest nim właśnie rysunek, ale dość oczywistej oczywistości :)

Powstało kilka rysunków... nadal powstają, ale kiedy przyszło stworzyć wzór na krzyżyki stanęłam przed murem zdawałoby się nie do przeskoczenia.
W chwilach apatii, braku weny bądź umysłowej czystki całkiem dobrym lekarstwem jest wędrówka po blogach (ale żeby nie było, że tylko wtedy tam zaglądam). W taki sposób trafiłam do Danieli (Haftem malowane) i już tam zostanę :D
Egoistka ze mnie, ale nie mogłam tak po prostu przejść obok i zapomnieć. Chcę pamiętać i chcę odwiedzać Danielę :)

To właśnie u Danieli dosłownie olśniło mnie! Był pomysł, był rysunek brakowało tylko wzoru. No jakoś nie chciał przybrać właściwej formy... Akurat (na moje szczęście) trafiłam na wzory wykonane przez Danielę i bardzo mi się spodobały. Zresztą jak mogłoby być inaczej... są świetne! Naprawdę warto je zobaczyć.
Tym co pomogło był fakt, iż zostały wykonane na zwykłej kartce w kratkę (jak za dawnych lat). Przełom, albo powrót do przeszłości jak kto woli. W każdym razie pomogło!

Tak właśnie powstały wzory, które dziś prezentuję. Na dodatek są to maluszki wykonane z myślą o breloczkach. A poniżej prototyp :)


Tak wyglądały rozrysowane na kartce w kratkę, a dokładniej pierwszy z nich - Wesołek

A tu cała ekipa 4/5 wzorów. Ostatni nie załapał się na sesję ;-)

Na koniec wzory już we właściwej formie. Każdy wzór posiada prawą i lewą stronę, co chyba ułatwi wyszywanie :)




Wzory dostępne do zakupu.

Na koniec małe szaleństwo :) Pragnąc podziękować Danieli za inspirację pomyślałam, by obdarować ją jednym z breloczków "Wesołe tosty" wykonanym dla niej :) Ciekawe co ona na to?

Idę poodwiedzać :) Buźka :*



czwartek, 6 grudnia 2012

35. Wymianka Mikołajkowa 2012

Witam,

W pewnych sprawach jestem najdelikatniej ujmując dość 'świeża'. Nie zrobiłam np. jeszcze Candy na blogu, a wbrew pozorom chcę, choć o tym przy innej okazji.

Kilka tygodni temu zgłosiłam się na FB do Wymianki Mikołajkowej organizowanej przez Kasię z 'Życie nitką malowane'. Nie bardzo wiedziałam jak do tego podejść mimo, iż Kasia napisała co i ile ma zawierać paczuszka.
Poszperałam nieco po necie, aby zorientować się co dziewczyny sobie przesyłają i z tą wizją zabrałam się za kompletowanie upominku.
Moja paczuszka przeznaczona była dla Agnieszki D. Swoją otrzymałam od Ani z 'Anja - moje pasje'

Paczuszka od Ani :)
Całość

Prześliczne podkładki z serduszkiem pod kubek i szydełkowa bransoletka.

Notesik z odklejanymi karteczkami i świeczka ozdobiona techniką decoupage. Pierwszy raz mam w ręku rzecz ozdobioną tą techniką i bardzo mi się podoba :)

Karteczka z przesympatycznym Mikołajem i życzeniami. Życzenia zostawiłam dla siebie (ot egoistka ;p)

Zestaw: kanwa, igła, mulina. Ania trafiła bezbłędnie z kolorem! Ciekawe sąd wiedziała, że ostatnio ciągnie mnie do czerwieni ??


Kawa i herbata :)

Tu natomiast moja paczuszka. Przy tej od Ani i tych, które widziałam u innych dziewczyn wygląda bardzo skromnie :( Nie żebym chciała konkurować, ale nie chciałabym też sprawić Agnieszce zawodu moją paczuszką.


Na dziś tyle :) Mnie czeka przygotowanie kolejnego wpisu, a Wam życzę dobrej mocy :*



Dziękuję za pamięć i zapraszam ponownie :)