Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 września 2015

258. To był impuls...


Na początku były odwiedziny blogów, kiedy trafiłam do Sylwii i przeczytałam, że kompletuje mulinę, to nie myślałam. Nie było nad czym się zastanawiać. Przez lata uzbierało się jej trochę - od jednej do kilkunastu szt w każdym kolorze - więc szybko sprawdziłam posiadane numery z wypisanymi przez Sylwię. Trafiłam na 12 pasujących kolorów. Mało, ale zawsze coś.

Jeszcze kilka rzeczy wskoczyło do paczuszki i pędem na pocztę :)

Wiem już, że Sylwia "Ruda mama i jej pasje" otrzymała swoją paczkę, więc mogę pokazać co w niej było :)


26 komentarzy:

  1. Wspaniała, cudowna!!!! Moniu jeszcze raz z serca dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Sylwio, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  2. Sylwia była pewnie nieziemsko zaskoczona i aż pod niebo szczęśliwa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To musisz mieć niezłe zapasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwia widać, że szczęśliwa. Super prezent! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny i na pewno przydatny prezent. Sylwia musiała być bardzo ucieszona!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.