Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu

wtorek, 13 grudnia 2016

337. Prezent od anioła


Witajcie drogie czytelniczki :)
Pod koniec listopada przyszła do mnie paczka, ale nie jak zawsze z towarami do sklepu czy materiałami do produkcji. Ta była inna. Przyszła od pewnej wyjątkowej osóbki, od Uli.

Ula chciała sprawić mi prezent z okazji urodzin, które były we Wrześniu. Niestety paczka zaginęła. Było mi żal. Było mi żal, że piękne działo Uli przepadło gdzieś w czeluściach poczty. Ale żal nie sprawi, że się odnajdzie.

Ula, jak to Ula. Solidna i sumienna osóbka przygotowała drugą paczkę i ta na szczęście dotarła cała, a kryła w sobie wiele wspaniałości. Sami zobaczcie.


W paczce była szkatułka ozdobiona decupage. W sam raz na akcesoria do szycia. Podkładki również ozdobione tą techniką. Wiele kolorowych papierów ze świątecznym motywem. Coś dla ciała ;)
Piękna karteczka z dedykacją oraz coś o czym nie mogę przestać myśleć. Album, który w pełni (od środka) zobaczycie u Uli. Album, cała jego kompozycja urzekła mnie tak, że wracam i oglądam go kiedy  tylko nadarza się okazja. To naprawdę pięknie wykonane rękodzieło i jeśli ktoś ma ochotę zapraszam do Uli.

* * *

W ostatnich tygodniach do łask wróciły porzucone pióra. Wzór wykonałam dawno i jest dostępny w sklepie. Podczas robienia wzoru wymyśliłam sobie zrobić haft, a następnie poduszkę. Teraz myślę inaczej. Wyszyć i włożyć w ramkę, ale kto wie jak to będzie w ostateczności.

W każdym razie do powrotu do piór zmobilizował mnie nowy pomysł. Pokazywane wcześniej magnesy na lodówkę z haftem. Powstały okulary i serca, to czemu nie i pióra. Mam do nich słabość. Przyznaję się.
Odpowiednio zmniejszyłam wzór i jedno po drugim zaczęły powstawać piórka. Aby duże nie poszły znów w odstawkę zdecydowałam najpierw duże potem małe i na dziś mam tyle, bo chwilowo znów leżą. Ale tylko chwilowo na czas ogarnięcia zleceń i poluzowania wieczorami z pracą.



Dziękuję za odwiedziny :) Do zobaczenia na waszych blogach :)

13 komentarzy:

  1. Faktycznie szkoda zagubionej paczki - trzeba się domagać od poczty odszkodowania :( a nowa paczka z piękną zawartością :D
    No i super piórka

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenne są takie prezenty od serca :) Piórka urocze, w roli magnesików sprawdzą się doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ula wspaniały prezent Ci wysłała :) Same cuda :)
    A piórka są ekstra :) Pióra mają coś w sobie fajnego, ulotnego, coś co przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bardziej mam ochotę spróbować haftować na kanwie plastikowej, tylko muszę najpierw ją zamówić. Myślę, że jest to jedno z moich postanowień noworocznych jeśli chodzi o haft :) M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezent wspaniały:-) Piórka na magnesy to świetny pomysł:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny prezent! a piórka super! pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, tam anioł... hehehe... taki z rogami ;) Cieszę się, że w końcu dało się i przesyłka nie zaginęła, a Ty jesteś zadowolona :)
    Piórka są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prezenty dostałaś Moniu. Ula ma zdolne rączki. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały prezent. Gratuluję. Piórka są urocze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło dostawać prezenty zwłaszcza takie cudne. A piórka i nie się podobają, Lubię takie prawie monochromatyczne hafty w różnych odcieniach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała paczka do Ciebie dotarła. A może ta pierwsza jeszcze się znajdzie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezenty dostałaś wspaniałe - dobrze, że tym razem poczta nie spaprała sprawy!
    Magnesiki to świetny pomysł, w poprzednim poście widać, że Cię wciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,
za czas, jaki mi poświęcasz,
za mądrość, którą się dzielisz,
za szczerość, której nie szczędzisz.