Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 maja 2017

340. Puszki z sercem

Witajcie moje drogie,

W ramach odmiany od wzorów, haftów i stałej codzienności wróciłam na chwilę do decoupage. Przypomniały mi się leżące bezczynnie puszki po kawie z cykorią. W sam raz na praktykę.
 

Przy pierwszym podejściu pomalowałam na biało farbą akrylową. A co tam, pokryje. A guzik! Malowałam chyba z sześć razy, a obrazek i tak przebijał. Siódmy raz był już czarną farbą i tu pojawił się pomysł, aby zrobić dwie wersje. Białą i czarną ;)

I tak jedna puszka została czarna. Drugą też maznęłam na czarno (dwa razy). Potem jedną czarną znów na biało. Następnie obie pomalowałam preparatem do spękań przeciwnymi kolorami. Cel. Pod spękaniami miał przebijać przeciwny kolor.

O razu widać, że lepiej wyszło z białą puszką, ale szłam dalej.



Wymyśliłam sobie dekorację z seruszkowej serwetki z motywem łowickim.

Efekt ostateczny widać na zdjęciu. Nawet nie ma co tu komentować.



Spękania wyszły całkiem sympatycznie jak na drugi raz pracy z nimi ;-)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

272. Woreczki z babeczkami, czyli Igiełka eksperymentuje...

Witajcie kochane czytelniczki :)

Jako rękodzielniczki, które często doskonalą jedną - ukochaną - technikę odczuwacie czasem potrzebę odskoczni w coś innego. Choćby po to by się w tym spróbować, czyż nie? Mnie często dopada ta pokusa i dziecięca ciekawość, jak to będzie wyglądało, albo czy ja też umiem.

Dzisiejszy wpis jest o technice decoupage na tkaninie. Wiele razy widziałam takie prace i ciekawiło mnie jak to jest zrobione. Kiedy nadarzyła się okazja, kupiłam serwetki z babeczkami i zaczęłam próbować. Oczywiście pierwsze próby poszły do kosza i nawet ich nie uwieczniłam, ale kolejne już tak.

Jako że lubię rzeczy użytkowe prezentuję dziś woreczki na lawendę w technice decoupage na tkaninie.





Woreczków wyszło 11, bo tyle było babeczek na serwetce. A tak prezentują się w całości. Do zdjęcia wypełnione wypełniaczem do poduszek.

Czy wrócę do tej techniki? Myślę, że tak... kiedyś... dla odpoczynku od haftu. Na razie ciekawość została zaspokojona i wracam do tworzenia wzorów i haftów, bo w czasie wolnego wpadło kilka pomysłów.

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, które po sobie zostawiacie

niedziela, 2 marca 2014

131. Poczynania z decoupage

Witajcie moi drodzy,

Na wstępie dziękuję za miłe słowa odnośnie podkładek. Wiem, że nie są szczytem innowacji, ale od czegoś trzeba zacząć. Nieprawdaż?

Dziś natomiast decoupage. Technika dla mnie jeszcze zupełnie nowa. Wobec czego ograniczę się do pokazania nowego tworu, czyli podkładek.



Podkładki 10x10 cm. Takiej samej wielkości był obrazek na serwetce, co bardzo ułatwiło zadanie. Czas na testowanie. Ciekawi mnie czy decoupage sprawdzi się na podkładkach, czy raczej jest to niewypał.

Życzę wam spokojnej niedzieli :*

Witam serdecznie: paula top

czwartek, 20 lutego 2014

127. Przygoda z decoupage i nagroda w Candy


Witajcie kochani czytelnicy. Ci starzy i ci nowi :)

Minęło kilka dni od ostatniego wpisu, a zdaje się, że rok! Ja przynajmniej mam takie wrażenie:)
Ostatnimi czasy moje ręce są wyjątkowo niespokojne i co rusz pędzą do nowej robótki czyt. chcą stworzyć wszystkie szalone pomysły na które wpadnie głowa.

Jednym z ostatnich szaleństw jest decoupage. Gdzieś... kiedyś widziałam kurs "jak to się robi", a że mocno zakorzenił się w mej pamięci, to z pomocą dostępnych środków postanowiłam spróbować. Poniżej zobaczycie moje pierwsze podkładki ozdobione tą techniką.

Serwetkę użytą do podkładek otrzymałam od Joasi z bloga Pracowite Słoneczko. Strasznie bałam się, że ją popsuję, bo była tylko jedna taka, ale ... można powiedzieć. Udało się.

Dotychczas patrzyłam na serwetki tylko jako na ozdobę stołu. Wprawdzie wiele razy na blogach widziałam piękne dekoracje wykonane tą techniką, ale kiedy samemu się czegoś doświadczy, to jakoś zmienia się punkt widzenia.

No, a to moje pierwsze poczynania z decoupage. Tak kiedyś wyglądała serwetka. Śliczne maki, prawda?


A teraz wygląda tak. Kwiatków starczyło na 4 podkładki

Przyznam, że strasznie spodobała mi się ta technika i już zakupiłam paczkę serwetek do kolejnych prób :D

* * *

A teraz czas na pochwalenie się prezentem w wygranym Candy u Gosi z bloga Żyrafowo.


Od Gosi otrzymałam książkę z pięknymi wzorami do haftu krzyżykowego. Książka jest co prawda w języku włoskim, ale na szczęście odczytanie wzorów nie wymaga językoznawstwa ;-)

A w środku piękne ilustracje, które przypominają mi początki robienia wzorów, czyli z pomocą kredek i pisaków.



Dziękuję Gosi serdecznie za tę piękną publikację i za pozostałe prezenciki :) Was natomiast zapraszam do odwiedzenia bloga, który prowadzi Gosia. Nie można się u niej nudzić :)

* * *

I jeszcze coś, od czego uśmiech nie schodzi mi z buzi. Usunęłam całkowicie G+ Jupiii! Najpierw sama namieszałam w wyniku czego moje komentarze na waszych blogach odsyłały w pustą przestrzeń (pojawiałam się strona z napisem "Error"). Potem chciałam to odkręcić (czyt. bardziej namieszała). W ostateczności całkiem wyłączyłam.
Szkoda mi tylko pozostawionych wcześniej komentarzy, bo z tego co zrozumiałam po usunięciu konta G+ usunięte zostało wszystko. No szkoda, ale jest to dla mnie nauczka, by nie pchać się w nowe wynalazki.

* * *

Witam serdecznie w naszym gronie nową osóbkę. Rozgość się proszę Angelika Kaleta