W ostatnim czasie poczyniłam kilka karczochowych jaj. Prawie wszystkie znalazły już nowy dom co bardzo mnie cieszy. Nie jest to pierwsza taka robótka. Pierwsza była w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Skończyło się pokutnymi palcami i nie mniej pokłutą styropianową kulą.
W tym miejscu chciałam powitać nową osobę, ale jej nie widzę :( Tzn. widzę ostatnią, która dołączyła. Może ktoś poinstruować mnie gdzie zobaczyć, kto ostatni dołączył. Jeszcze nie w pełni ogarniam obsługę Bloggera.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)